W minionym tygodniu mieliśmy liga szóstek dla firm zaszczyciła nas obecnością czterech ekip, które starły w dwóch, widowiskowych meczach. Pierwszy pojedynek rozgrywany był pomiędzy ekipą pościgową lidera Lamico oraz drużyną środka tabeli Barlett. Drugi pojedynek to starcie zdecydowanego faworyta na mistrza zimowych rozgrywek - Kabani, z zajmującym dolną część tabeli, Plusem. Co tam się wydarzyło? Sprawdźmy!



LAMICO – BARLETT 2:5 (1:2)

Początek spotkania to szarpanie z obu stron. Obie drużyny pokazały, że walczą o trzy punkty. Trochę więcej skuteczności wykazało LAMICO, bo już w 7’ minucie po dalekim dośrodkowaniu Rafał Siwiński (Lamico) trafił do siatki precyzyjną główką, przy której bramkarz mógł tylko odprowadzić piłkę wzrokiem. Chwilę później, przeszywające podanie otrzymał Patryk Kowalczyk (Barlett), który dopełnił formalności wbijając futbolówkę do pustej bramki. Mecz zrobił się bardzo wyrównany, a zgromadzeni mogli być zadowoleni emocjami, jakie dostarczyła jej tego wieczoru liga dla biznesu. Tomek Koniec (Barlett), który wcześniej obsłużył kolegę świetnym podaniem, tuż przed przerwą doskonałym strzałem z pierwszej piłki posłał piłkę przy dalszym słupku, dając swojej drużynie korzystny rezultat do przerwy. Druga odsłona rozgrywek firmowych wyglądała bardzo podobnie do pierwszej. LAMICO nieustannie atakowało, ale zawodnicy BARLETT świetnie spisywali się w obronie i grając ostrym pressingiem, znacząco utrudniali przeciwnikom rozgrywanie piłki. W 23’ minucie, LAMICO dało się wciągnąć na połowę przeciwnika, co goście wykorzystali wyprowadzając płynny i skuteczny kontratak. Chwilę później Tomek Koniec (Barlett) technicznym strzałem powiększył przewagę gospodarzy do 4:1. Na 5 minut przed końcem spotkania, świetne zachowanie Eryka Stocha (Lamico) dało gospodarzom nadzieję, że ich ataki mogą przynieść wreszcie oczekiwane rezultaty. Niestety dla nich, rzeczywistość zweryfikowała te nadzieje i żadna kolejna akcja nie została zamieniona na bramkę. Tymczasem Jacek Daniszewski (Barlett), na dwie minuty przed końcem spotkania ustalił wynik końcowy 5:2 dla Barlett, tym samym skwitował przebieg spotkania.

 

KABANI – PLUS 10:1 (4:0)

7 minut. Tyle czasu KABANI dało PLUS mieć nadzieję, ze ten mecz nie skończy się pogromem. Niestety, amatorska liga firmowa jest tak skonstruowana, że na najwyższym poziomie rozgrywek, różnica miedzy początkiem a końcem tabeli może być drastyczna. Mimo dzielnej postawy i zaangażowania, których zawodnikom PLUS nie można odmówić, KABANI po raz kolejny udowodniło, że jest najlepszą ekipą w rozgrywkach dla firm. Już w 7’ minucie Łukasz Krówka (Kabani) dał swoim kolegom hasło do ataku i rozsznurował worek z bramkami. Minutę później, Tadeusz Epsztein (Kabani) podwyższył rezultat na 2:0. KABANI z dwubramkową przewagą w pełni kontrolowali spotkanie i wydawało się, że świetnie się bawią w tym meczu. Dla pewności, w 18’ minucie Łukasz Dworakowski i Tadeusz Słoniowski (obaj Kabani) ustalili wynik do przerwy 4:0. Wynik do przerwy nie odzwierciedlał w pełni wydarzeń na boisku, bo KABANI miało jeszcze kilka dogodnych sytuacji. Druga odsłona to pełen pokaz umiejętności KABANI. Skuteczni w obronie, zabójczy w ataku. Ich akcje były składne i przemyślane. Z każdą akcją umacniali kibiców, że są w wytrwali w postanowieniach zdobycia mistrzowskiego tytułu. Już trzy minuty po rozpoczęciu drugiej odsłony Oskar Rakso (Kabani) pokazał jak widowiskowa może być liga dla biznesu i rozpoczął strzelanie drugiej połówki. Tym razem KABANI nie odpuszczało. I raz za razem atakowali i zdobywali kolejne gole. PLUS miejscami w zasadzie nie istniał. Nie można zawodnikom odmówić woli walki, ale niestety poziom umiejętności znacząco się różnił. W pewnym momencie zawodnicy PLUS byli już bezradni, a KABANI trafiało do siatki z wysoką skutecznością. Ostatecznie, mecz zbliżał się do końca, a sędzia już miał gwizdek w ustach, żeby zakończyć te jednostronne widowisko. Jednak Piotr Terlecki (PLUS) zdołał jeszcze przed gwizdkiem zdobyć jedno, honorowe trafienie. Wynikiem 10:1 zakończył się mecz pomiędzy głównym pretendentem do tytułu i czerwoną latarnią ligi.


Kontakt

SportLiga.PL

WLS Spółka z o.o.
ul. Na Uboczu 26/16
02-791 Warszawa
NIP: 951-239-84-59

Biuro:

Ul. NA UBOCZU 26/16
02-791 WARSZAWA
TEL.: 509-677-677

Mail: biuro@sportliga.pl

Menadżer Lig:

Bartosz Borys
tel. (+48) 513-654-654

Mail: bartosz.borys@sportliga.pl

BIZNESKLASA III Tabela (2019j)

GRUPA MISTRZOWSKA

LP Drużyna Array Array Array
1 CBS WARSAW 10 18 27
2 ALEA IACTA EST 10 9 22
3 JDE CFC 10 5 15
4 FREED FROM DESIRE 10 -4 11

GRUPA SPADKOWA

LP Drużyna Array Array Array
1 FC MOONFOX 10 3 15
2 COPA-CZE 10 2 12
3 KTS DONKI 10 -8 12
4 TESTCASE 10 -25 4

BIZNESKLASA I Tabela (2020z)

LP Drużyna Array Array Array
1 KABANI 6 29 16
2 LAMICO 5 2 10
3 JOGADORES 5 7 10
4 BARLETT 7 2 10
5 BANANEIROS LAS PALMAS 6 -2 6
6 PLUS 7 -38 0

BIZNESKLASA II Tabela (2020z)

LP Drużyna Array Array Array
1 PIJANNI BROTHERS 7 8 16
2 CBS WARSAW 7 6 13
3 DOUBLE TEAM 7 7 12
4 ALEA IACTA EST 6 8 10
5 USZY PAJONKA 6 -7 9
6 FOREIGNTINA 6 -5 7
7 BRITENET 6 0 6
8 TiM 7 -17 3

BIZNESKLASA III Tabela (2020z)

LP Drużyna Array Array Array
1 VERIZON CONNECT 7 16 17
2 RIVER PLATE 6 2 12
3 COPA-CZE 7 7 12
4 COLLEGE OF EUROPE NATOLIN 7 -3 9
5 JDE CFC 7 0 9
6 AGRO-POL 6 -1 8
7 FC MOONFOX 7 -4 7
8 GRUPA KDM 7 -17 4
Slider
SportLiga.PL